BALTIC ARENA
Dodane przez MasterZMC dnia 19.07.2011 23:52
Ile warte są słowa wobec przyszłości? Czy marzenia, które dziś masz, jutro nie zmienią swych barw?
Rozszerzona zawartość newsa

Dziś otwarto w Gdańsku stadion, na którym rozgrywane będą mecze EURO 2012. Nie sposób przy tej okazji nie zdobyć się na pewną refleksję. Ja, tak jak Hassan – chłopiec z latawcem, biorę na serio każde wypowiedziane słowo. Może to zbyt dużo... Ale nie, to tęsknota wszystkich ludzi za takim właśnie światem.

Piszę o wartości słów w kontekście stadionu, bo wiąże się z tym pewne wspomnienie. W roku 2007, kiedy ogłoszono, że Polska i Ukraina zorganizują wspólnie Mistrzostwa Europy, siedziałem z kolegami w jednej z sal wykładowych lubelskiego seminarium. Wąs przeglądał gazetę, zapewne "Metro", w którym były wizualizacje stadionów, które miały powstać w Polsce z okazji EURO. Wtedy było nie do uwierzenia, że Polacy mogą wybudować na czas takie stadiony, a dziś mamy już dwa. Wtedy najbardziej spodobał nam się projekt gdańskiego stadionu Baltic Arena. Powiedziałem wówczas: Wąs, za pięć lat jedziemy na Baltic Arena. Już teraz trzeba zbierać pieniądze do skarbonki. Panowie, pomyślcie, ci, którzy będą żyli po nas, będą nam zazdrościć, że mieliśmy u siebie Mistrzostwa Europy w piłce nożnej i będą żałowali, że nie byli na naszym miejscu. Dlatego nie możemy tam nie być. Tak, to ja mówiłem głośno te słowa.


Na wiosnę obecnego, 2011 roku, można było zarejestrować się na stronie UEFA. Następnie spośród zarejestrowanych osób UEFA miała wylosować szczęśliwców, którzy zobaczą na żywo mecze EURO. Pewnego dnia dowiedziałem się z telewizji, że rejestracja jest już zakończona... A ja nie zarejestrowałem się, chociaż miałem taki zamiar.

Życie się zmieniło. Czym mógł martwić się kleryk drugiego roku seminarium, jak wiele mógł mieć na głowie? A jak wiele ma na głowie człowiek pracujący, który dnia nie odróżnia od nocy? To fakt, praca absorbowała bardzo i pochłaniała dużo czasu... Ale, w istocie, to żadne wytłumaczenie. Bo, gdy komuś na czymś zależy, to będzie za wszelką cenę szukał sposobu, by to zrealizować. A więc to nie to. Po prostu, w międzyczasie zmieniły się priorytety, marzenia dopasowały się do życia. EURO 2012 zastąpił siatkarski Mundial 2014, a Rio de Janeiro – Praga.

Marzenia się zmieniły, tak jak zmieniła się nazwa stadionu na PGE Arena.





Przeczytaj też | Read more:
Mój sąsiad, Przemysław Tytoń, uratował dziś Polskę! | My neighbour saved Poland!
Orzeł postraszył niedźwiedzia | The eagle frightened the bear
16 czerwca mógł wyglądać inaczej | 16 June could be happy day
W sprawie Euro 2012 | An assessment of the Polish team at Euro 2012