EWA
Dodane przez MasterZMC dnia 23.12.2010 01:17
Szczególnie intrygujące są dla mnie sny, w których pada imię i nazwisko. To nie bierze się z codzienności. Przepowiednia?
Rozszerzona zawartość newsa

Odkąd w śnie z 5 sierpnia 2006 r. zdałem prawo jazdy za Łukasza Pachniewskiego, ludzie mówią na mnie Łukasz. Tak mówi Agnieszka z Kwartalnika, tak mówią ludzie z pracy. Nie mam wątpliwości, że to dawca twoich orgazmów.


Fot. Lech Majewski


Ostatni sen to rzecz bardzo prosta. O tej porze roku, w godzinach nocnych, kiedy wszyscy już spali – a trzeba przyznać, że Zamość chodzi wcześnie spać – szedłem z wiadrem wody myć schody ratusza. Biernie towarzyszył mi Kamil, skonsternowany tym, co robię. Ja się nie przejmowałem, choć może w biały dzień uznałbym mycie schodów ratusza za uwłaczające.

Kiedy myłem schody i rozmawiałem z Kamilem, nagle pojawiła się Weronika, która gdzieś podążała. Przystanęła na chwilę i powiedziała do mnie:
– Słuchaj, musisz koniecznie poznać moją znajomą. Ewa Jędrzejczak z Majdanu Ruszowskiego i Anna...
– Ok, w porządku.

Teraz nie jestem pewien tego nazwiska. Może Jędrzejczak, a może Jędruszko. Nazwiska Anny nie zapamiętałem w ogóle. Jestem za to pewien, że Weronika wcale nie zna tych osób.

10 grudnia 2010 r.





Zobacz też:
Olga
Sen Weroniki | A dream of Veronica
Sen Zieleni Błękitu. Ktoś umarł | Dream of Green of Blue. Somebody died
Osiemset trzy | Eight hundred three