MEGAPRODUKCJA NA ZAMOJSKIEJ STARÓWCE
Dodane przez MasterZMC dnia 12.12.2010 20:26
27 sierpnia br. na Placu Wolności w Zamościu pojawił się mistrz polskiego kina, znany reżyser Jerzy Hoffman. Towarzyszyły mu takie gwiazdy filmowe, jak Adam Ferency, Borys Szyc, czy rosyjska aktorka Olga Kabo. W scenach kręconych w Zamościu wzięło udział 197 statystów.
Rozszerzona zawartość newsa


27 sierpnia br. na Placu Wolności w Zamościu pojawił się mistrz polskiego kina, znany reżyser Jerzy Hoffman. Towarzyszyły mu takie gwiazdy filmowe jak Adam Ferency, Borys Szyc, czy rosyjska aktorka Olga Kabo. W scenach kręconych w Zamościu wzięło udział 197 statystów.

Na Placu Wolności w Zamościu kręcone były zdjęcia do najnowszego filmu Jerzego Hoffmana „Bitwa Warszawska 1920”. Plac został zamknięty, aby filmowcy mogli go odpowiednio przygotować. Już dzień wcześniej nawierzchnia została przykryta ziemią, a cała sceneria zaopatrzona w odpowiednie rekwizyty. Planu filmowego pilnowała ochrona i nawet część zamojskich ulic musiała być zamknięta, aby nagrać potrzebny materiał.



Zdjęcia miały rozpocząć się we wczesnych godzinach porannych, ale niesprzyjająca pogoda sprawiła, że ruszono z produkcją dopiero przed południem. Rzecznik prasowy filmu, Anna Hoddle, oprowadziła nas po planie filmowym. Wyjaśniła, że kręcenie filmu to długi i skomplikowany proces. Ponadto dodała: To obraz przełomowy w skali światowej, będzie to film trójwymiarowy, pełnometrażowy, dwugodzinny, ale z obsadą aktorską, więc nieanimowany, nagrany poza studiem. Rzeczywiście, podczas kręcenia ujęć w specjalnym namiocie reżyserskim, nazywanym przez filmowców „centrum dowodzenia Houston”, znajdowały się liczne ekrany. Jedne emitowały normalny obraz, inne pokazywały go w technologii 3D.

W filmie „Bitwa Warszawska 1920” zamojska starówka będzie imitowała ukraińskie miasteczko zajęte przez bolszewików, a nakręcona scena ukaże przemowę Bykowskiego (w tej roli Adam Ferency) oraz wybór komisarzy. Borys Szyc tak skomentował swoją rolę w tym przedsięwzięciu: "Gram postać niehistoryczną, uwikłaną w wątek miłosny na tle historii wojny polsko-bolszewickiej. Występuję w roli Jana, ułana poety. Sądzę, że ta produkcja jest bardzo duża, długotrwała i jest niesamowitą przygodą. Poza tym cieszę się, że mogę trochę pohasać na koniach. Do filmu przygotowywałem się powtarzając sobie pewne fakty historyczne".

Dzięki Annie Hoddle udało się przeprowadzić rozmowę z mistrzem Hoffmanem. Oto jak przebiegła nasza rozmowa:

Jak się Panu podoba Zamość?
Nie jestem pierwszy raz w Zamościu. Niewątpliwie Rynek Wielki to „perełka”. W Polsce, gdzie wskutek różnych wojen, zachowało się tak mało miast z ich pierwotną architekturą, Zamość stanowi jeden z nielicznych wyjątków. Włosi, a nawet nasi bliżsi sąsiedzi, mają więcej równie pięknych miejsc, ale w Polsce jest to na pewno jedno z najpiękniejszych miast.

Dlaczego zdecydował się Pan na nakręcenie filmu o Bitwie Warszawskiej?
Przede wszystkim dlatego, że jest to jedyna nasza wojna wygrana samodzielnie od końca XVI wieku. Poza tym tak się złożyło, że pan Mariusz Gazda i Bank Zachodni WBK zaproponowali pieniądze na realizację tego tematu, a potem powstał scenariusz. I to stało się kołem napędowym, które pozwoliło uruchomić cały projekt.

Na koniec prosimy o dobre słowo dla czytelników „Skafandra”.
Nigdy wskazówki starszych nie są mile widziane przez młodych. Czego im życzę? Życzę im sukcesu, ale też świadomości, że sukces nie przychodzi sam, że o sukces trzeba walczyć, czasami zaciskając zęby, że sukces często wymaga wyrzeczeń, ale jeśli chce się go osiągnąć, to trzeba do niego naprawdę bardzo, bardzo dążyć i bardzo, bardzo chcieć. No i życzę tego, co zawsze w toastach podnosi mój przyjaciel Wiktor Zborowski: “Nie życzę wam zdrowia, bo na Titanicu wszyscy byli zdrowi, nie życzę wam pieniędzy, bo na Titanicu wszyscy byli bogaci, ale życzę wam fartu”. I właśnie młodym życzę fartu.

Redakcja dołącza się do życzeń Jerzego Hoffmana. Pozostaje nam teraz z niecierpliwością czekać na premierę filmu, która ma odbyć się we wrześniu przyszłego roku. Wszystkich zainteresowanych różnymi ciekawostkami odsyłamy na stronę www.zodiak-jerzyhoffman.pl

MK