TRUDNO BYĆ JEZUSEM CHRYSTUSEM | IT'S HARD TO BE JESUS CHRIST
Dodane przez MasterZMC dnia 03.04.2010 20:42
Sceny, które dobrze znasz.
Rozszerzona zawartość newsa

Trudno być Jezusem Chrystusem miłującym nieprzyjaciół, przebaczającym, cierpiącym, ale najtrudniej być Jezusem Chrystusem niewinnym.

Ewangelia dzieje się w życiu każdego z nas. Nie zawsze to dostrzegamy, ale tak jest. Ileż razy byliśmy Piotrem zapierającym się Chrystusa, ileż razy chcieliśmy rzucić kamieniem w cudzołożnicę, ileż razy chodziliśmy po wodzie i przenosiliśmy góry.

Doświadczenie bycia niewinnie oskarżonym uświadomiło mi, jak czuł się Chrystus przed Piłatem. Odrzucona miłość pokazała mi, jak czuł się Chrystus na krzyżu. A gdy na morzu życia rozpętała się burza, bałem się, bo zapomniałem, że jest obok mnie.

Nie milczał wcale. Gdy jedna osoba chciała się wybić kosztem innych i iść po trupach do celu, mówił: Kto się wywyższa będzie poniżony (Mt 23, 12). Gdy głupi maminsynek pertraktował z mamusią, zamiast z żoną, mówił: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało (Mt 19, 5–6). A gdy widziałem nieudane związki przesiąknięte niezrozumieniem, mówił: Nie tak będzie u was (Mt 20, 26).

Stojąc przed Piłatem było najtrudniej i najsmutniej. Człowiek chciał tylko zrobić coś dobrego, a tu go od razu zdyskredytowali i to za błąd kogoś innego.


Mówili piękne kazania o Janie Pawle II, pisali o nim piękne książki... Ale czy go naśladowali?



Zobacz też:
Tadeusz Różewicz – Widziałem Go