ODNOWA I PAMIĘĆ | RENOVATION AND MEMORY
Dodane przez MasterZMC dnia 03.04.2010 17:47
Tekst o organizacjach, które działają na rzecz odnowy cmentarzy na Zamojszczyźnie oraz refleksje osobiste o tym, jak to cmentarz szedł przez moje życie.
Rozszerzona zawartość newsa

Wersja poprawiona.
Pierwodruk: "Zamojski Kwartalnik Kulturalny", nr 4 (101) 2009



"Ojczyzna - to ziemia i groby
Narody tracąc pamięć - tracą życie".
Cyprian Kamil Norwid


Listopad to czas szczególny, czas, kiedy nasze myśli krążą wokół tych, którzy odeszli. Sprzątanie nagrobków, zapalanie zniczy, cicha modlitwa to dowody ludzkiej pamięci o naszych bliskich zmarłych. Pośród cmentarnych miejsc spoczynku znaleźć można też groby zniszczone, zaniedbane i opuszczone od lat. Takie, na których już od dawna nie płonął znicz… Ale zapłonęły ludzkie serca.

W 1974 roku dzięki staraniom warszawskiego pisarza i publicysty Jerzego Waldorffa powstał Społeczny Komitet Opieki nad Starymi Powązkami, nazywany również skrótowo Komitetem Powązkowskim. Rok później odbyła się pierwsza kwesta na rzecz odnowy nagrobków oraz kaplic cmentarza, w której wzięli udział znani aktorzy, pisarze, muzycy i naukowcy. Choć Waldorff zmarł w 1999 r., to dzieło, które zapoczątkował trwa do dnia dzisiejszego i to nie tylko w stołecznym mieście. Nastąpił bowiem efekt pozytywnego domina i w całej Polsce zaczęły powstawać podobne komitety. Od kilku lat biorąc przykład z dobrych wzorców, również w naszym regionie znaleźli się ludzie, którzy zechcieli otoczyć troską miejscowe cmentarze.

W samym centrum Zamościa znajdują się dwa szczególne miejsca. Jedno z nich to zabytkowe, renesansowe Stare Miasto wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, co jakiś czas odnawiane i doprowadzane do coraz lepszego stanu. Rynek Wielki – tłumy przechodzących turystów, imprezy kulturalne, ślubne sesje zdjęciowe, zwykłe ludzkie spotkania. Życie w pełni. Można by powiedzieć: Carpe diem. Ale całkiem niedaleko od „starówki” jest drugie szczególne miejsce, również zabytkowe, które przywołuje na myśl inne łacińskie słowa: Memento mori. U styku ulic Przemysłowej i Peowiaków znajduje się dziewiętnastowieczny Cmentarz Parafialny, życie minione. Nekropolia pełna nagrobków, które z każdym rokiem coraz bardziej niszczeją. To miejsce znalazło w 2007 roku swoich dobroczyńców w postaci Społecznego Komitetu Odnowy Cmentarza Parafialnego w Zamościu.

Komitet powstał z inicjatywy zamojskich dziennikarzy, którzy jako baczni obserwatorzy lokalnego życia, dostrzegli potrzebę zorganizowania się wokół ochrony cmentarza. Głównym inicjatorem utworzenia tej społecznej organizacji był dziennikarz Kuriera Lubelskiego – Janusz Kawałko, który również od samego początku pełni funkcję przewodniczącego Komitetu. W skład SKOCP-u wchodzą przedstawiciele lokalnej prasy, radia, telewizji, portali internetowych. Ponadto w corocznych pierwszo-listopadowych kwestach biorą udział miejscowi włodarze, samorządowcy, ludzie świata kultury, historycy, studenci, harcerze i wolontariusze. Działalność Komitetu wspierają sponsorzy, m.in.: Bank PKO BP S.A., Drukarnia Attylla, Młodzieżowym Dom Kultury, Polski Czerwony Krzyż, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Związek Harcerstwa Polskiego. W ramach Komitetu funkcjonuje Komisja Finansowa koordynowana przez redaktora Andrzeja Wnuka, dyrektora Zarządu Wydawnictwa „Słowo” oraz Komisja Historyczna pod przewodnictwem Stanisława Orłowskiego, która wspólnie z kierownikiem Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zamościu – Grażyną Żurawicką, przygotowała listę nagrobków do odnowy na najbliższe lata. Komisja przy wyborze obiektów miała na względzie przede wszystkich ich zabytkowy i artystyczny charakter, wśród nich jest 5 nagrobków pochodzących jeszcze z XIX w. Na liście znalazł się między innymi nagrobek Adolfa Skulskiego (zm. 1881), ojca sławnego, choć może nieco zapomnianego zamościanina Leopolda Skulskiego, który w latach 1919-1920 sprawował urząd premiera RP. Warto wspomnieć o tym, że wiadomość o społecznej akcji zamojskiego Komitetu dotarła do mieszkającej w Szwecji prawnuczki państwa Skulskich, pani Marii Skulskiej Lundgren, która dowiedziawszy się o tym postanowiła w tym roku przeznaczyć 2 tys. koron szwedzkich na rzecz odnowy pomników.

Do tej pory z datków zebranych podczas dwóch kwest udało się odrestaurować cztery obiekty. Dwie barokowe kamienne lampy znajdujące się przy Domku Grabarza, nagrobki Feliksy z Kościańskich Kudlińskiej, i wspominanego już Adolfa Skulskiego zostały odnowione w pracowni konserwatorskiej Tomasza Bulewicza, zaś pomnik Tekli i Magdaleny Ehm (jeden z najstarszych na cmentarzu) odrestaurował Andrzej Pysz. Takie wspólne inicjatywy są potrzebne, aby łączyć ludzi i pokazywać im, że są rzeczy, wartości wyższe. Sądzę, że poprzez taką inicjatywę chyba jeszcze pełniej i bardziej wartościowo obchodzimy ten dzień, te święta – mówi członek Komitetu Łukasz Kot (Katolickie Radio Zamość).

Działalność zamojskiego Komitetu jest powszechnie akceptowana przez lokalną społeczność oraz osoby spoza Zamościa. Ludzie odwiedzający groby swoich bliskich nie szczędzą grosza na wsparcie akcji zmierzającej ku poprawie wizerunku nekropolii. Podczas tegorocznej kwesty ofiarodawcy po raz kolejny wspomogli to szczytne przedsięwzięcie. W tym roku uzbieraliśmy 13.625.68 złotych. W czasie, gdy ludziom żyje się coraz trudniej, to olbrzymi dar płynący z gorących serc Zamościan oraz wszystkich, którzy przybyli z dalekich stron i odwiedzili zamojską nekropolię 1 listopada 2009 r. W imieniu Społecznego Komitetu Odnowy Cmentarza Parafialnego w Zamościu dziękuję wszystkim za wspieranie naszego wspólnego dzieła, jakim jest odnowa zamojskiej nekropolii przy ul. Peowiaków w Zamościu, miejsca spoczynku Tych, którzy tworzyli historię, tradycje, obyczaje i kulturę naszego miasta. Jesteśmy pod wrażeniem tej wielkiej troski, o to wspólne dobro – mówi przewodniczący Janusz Kawałko. Dzięki hojności darczyńców będą mogły być odnowione kolejne czekające w kolejce nagrobki. Restauracja zamojskiego cmentarza to praca na wiele, wiele lat i jak zapewniają przedstawiciele Komitetu trwać będzie dotąd, aż odnowienia będzie wymagał ostatni pomnik.

Od pięciu lat również Hrubieszów wpisuje się na listę ośrodków miejskich kraju, które prowadzą tą jakże szlachetną działalność związaną z ratowaniem zabytków przeszłości na cmentarzach. Społeczny Komitet Ratowania Zabytków Cmentarza w Hrubieszowie od 2005 roku zwraca szczególną uwagę na pomniki i nagrobki, które mają wysokie walory historyczne i artystyczne. Corocznie na miejskim cmentarzu pierwszego i drugiego listopada odbywają się kwesty na odnowę wspomnianych obiektów. Ta inicjatywa spotkała się z wielką aprobatą hrubieszowskiego społeczeństwa, z tego powodu możliwe było przeprowadzenie renowacji wielu pomników i nagrobków. Ze środków finansowych zebranych podczas organizowanych kwest i dotacji celowych od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków poddano konserwacji, a wcześniej rekonstrukcji 13 obiektów – w tym 8 z 15 wpisano do rejestru ruchomych dóbr kultury hrubieszowskiego cmentarza. W 2006 roku przywrócono świetności m.in. następujące obiekty: grobowiec rodziny Kocińskich (ostatni pochówek z roku 1901), nagrobek rodziny Chrzanowskich z 1851 roku (właściciel majątku Wołajowice), nagrobek Maryanny z Wydżgów Grzymaliny z 1835 roku, obelisk Agnieszki z Dunikowskich Terleckiej z 1790 roku, nagrobek ks. Ignacego Chróściechowskiego zm. w roku 1831, grobowiec rodziny Ostrorogów z początku XX wieku, grobowiec Julianny z Lędyków Kalickiej, nagrobek Agnieszki z Maieranowskich Truszczyńskiej – matki księdza Feliksa Truszczyńskiego, proboszcza parafii p.w. św. Mikołaja w Hrubieszowie, ojca chrzestnego Aleksandra Głowackiego (Bolesława Prusa), niezidentyfikowany nagrobek z połowy XIX wieku oraz wiele innych. Poddane renowacji pomniki znajdują się w najstarszej części cmentarza mieszczącej się pomiędzy ulicami: Kolejową i Nową.

Ze względu na to, iż Komitet zwraca również szczególną uwagę nie tylko na odnowę zabytkowych grobowców, lecz również propaguje i przybliża mieszkańcom Hrubieszowa historię cmentarza i nagrobków oraz ludzi spoczywających na tym cmentarzu, corocznie wpływy finansowe są coraz większe. W roku 2005 wyniosły 5.882,00 zł., natomiast w roku 2008 było to już 10.157,00 zł.

Ponadto dzięki staraniom Społecznego Komitetu Ratowania Zabytków cmentarza w Hrubieszowie, Urzędu Miasta, oraz Starostwa Powiatowego, została wydana bardzo interesująca pozycja „Cmentarz w Hrubieszowie” autorstwa Danuty Kawałko. W 2007 roku wydano również folder z informacjami o pracy Komitetu i zdjęciami odrestaurowanych obiektów, a rok temu kartę ukazującą odnowione nagrobki wraz z podziękowaniami dla ofiarodawców.

To wspaniałe dzieło, jakie prowadzi Społeczny Komitet Ratowania Zabytków Cmentarza w Hrubieszowie nie mogłoby się rozwijać gdyby nie wsparcie ludzi, którzy swoją postawą oraz wolontariatem wspierają tą szczytną inicjatywę. Rozwój i zakres prac Komitetu jest również wynikiem wielkiej pracy i oddania członków zarządu, w którego skład wchodzą: przewodniczący – Włodzimierz Piątkowski, z-ca przewodniczącego – ks. Wiktor Koziński (proboszcz parafii p.w. Ducha Świętego i administrator cmentarza), skarbnik – Alfred Przybysz.

W tym roku z okazji piątej rocznicy działalności Komitetu została przygotowana wystawa fotograficzna dokumentująca pracę konserwatorską i renowacyjną pomników i nagrobków cmentarza w Hrubieszowie. Wystawa ta od 21 października eksponowana jest w Kościele p.w. Ducha Świętego w Hrubieszowie, tuż przy cmentarzu parafialnym. Członkowie prezydium Komitetu podjęli decyzję, że każdego roku będzie wydawana kartka ilustrująca odrestaurowane pomniki i nagrobki hrubieszowskiego cmentarza. Podsumowaniem tegorocznej kwesty i pięcioletniej pracy Komitetu była Msza Święta w kościele p.w. Ducha Świętego.

Kolejną organizacją, która zajmuje się ochroną i odnawianiem cmentarnych nagrobków i pomników jest Towarzystwo Miłośników Zwierzyńca. Otoczyło ono opieką zabytkowy, zwierzyniecki cmentarz. Został on założony w 1907 roku, a od 1997 jest wpisany do rejestru zabytków. Znaczną część znajdujących się na nim mogił stanowią nagrobki urzędników Ordynacji Zamojskiej. Ponadto jest to miejsce pochówku osób walczących w powstaniu styczniowym, a także wielu miejscowych księży, lekarzy, nauczycieli i innych zmarłych mieszkańców hrubieszowskiej ziemi. Z biegiem lat wzrasta ilość nagrobków opuszczonych i zaniedbanych. W wielu przypadkach jest to spowodowane brakiem rodziny, która mogłaby opiekować się grobami najbliższych.

Organizacją, która zajęła się odnowieniem zabytkowych mogił i pomników cmentarnych jest wspomniane już Towarzystwo Miłośników Zwierzyńca, którego prezesem jest Elżbieta Hałasa. Po raz pierwszy akcję zbierania pieniędzy na odnowienie starej części cmentarza przeprowadzono 1 listopada 2006 roku. Inicjatywę wsparły zwierzynieckie szkoły. Zebraną kwotę przeznaczono na odnowienie nagrobka doktora Stefana Sikorskiego – zasłużonego dla zwierzynieckiego społeczeństwa lekarza. Rok później pieniądze z kwesty przeznaczone zostały na renowację mogiły Stanisława Falęckiego – nauczyciela i pedagoga. Ubiegłoroczna zbiórka zaowocowała pracami przy pomniku kasjera Ordynacji Zamojskiej Aleksandra Możdżeńskiego, a tegoroczne plany dotyczą prac przy pomniczku figuralnym z 1917 roku, miejsca spoczynku dziecka – Lesia Mańkowskiego. Decyzja o wyborze tego zabytku była podyktowana wyjątkowymi walorami artystycznymi mogiły. Już teraz wiadomo, że przeprowadzona 1 listopada tego roku kwesta zakończyła się dużym sukcesem. Zebrano bowiem 5400 zł., co jest wynikiem dużo lepszym od poprzedniej kwesty (4680 zł.).

Aktywność Towarzystwa Miłośników Zwierzyńca w zakresie odnowy nagrobków i pomników jest duża. Przeprowadzono bowiem również konserwację nagrobka rodziny Gulińskich. Ciągle pojawiają się kolejne projekty, gdyż pracy nie brakuje. Tu wykasowane zdanie a dodane: Towarzystwo planuje regularne, coroczne kwesty, gdyż na odnowienie i konserwację czeka jeszcze wiele zabytków zwierzynieckiej nekropolii.

Działalność Towarzystwa Miłośników Zwierzyńca na polu restauracji cmentarza jest godna pochwały. Pomimo tego, że kwesty w dniu Wszystkich Świętych prowadzone są dopiero od kilku lat, to już teraz widać efekty pracy osób w nim działających. TMZ docenia wysiłek ludzi, którzy działają aktywnie i wspierają akcje finansowo. Jest ponadto otwarte na nowe osoby, chętne do pomocy w tak szczytnym celu. Z pewnością działania Towarzystwa Miłośników Zwierzyńca zyskają w przyszłości jeszcze więcej zwolenników i dzięki temu zwierzyniecka nekropolia nabierać będzie coraz lepszego wyglądu.

Podobne przedsięwzięcia na rzecz pielęgnacji cmentarzy prowadzone są przez lokalne organizacje, komitety czy towarzystwa w wielu miejscach Zamojszczyzny. Można by tu wymienić chociażby Stowarzyszenie Czajnia w Tomaszowie Lubelskim, Społeczny Komitet Opieki nad Cmentarzami w Gminie Łukowa czy Towarzystwo Przyjaciół Kryłowa i Okolic. Jest to bez wątpienia przejaw pięknej postawy, w której wyraża się troska o historię, dziedzictwo, ale także o pamięć o zmarłych, którzy kiedyś tak jak my żyli na tej ziemi i stanowili o jej kolorycie. Wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób przyczyniają się do tego, by nasze cmentarze wyglądały pięknie, wypada życzyć dalszej owocnej pracy w tym szlachetnym dziele odnowy i pamięci.

Katarzyna Bubiłek, Mateusz Sawczuk, Monika Zawiślak




..............................................................................................................................................................................


W podstawówce pani nauczycielka zadała pracę domową, w której mieliśmy opisać swój widok za oknem. Kolega Andrzej mieszkał w punktowcu na ostatnim piętrze i ze swojego okna widział piękny plac zabaw z największą na osiedlu ślizgawką. Ja natomiast ze swojego okna widziałem cmentarz. Ktoś powie z ironią, że to bardzo optymistyczna perspektywa. Pewnie ciekawiej byłoby mieszkać tam, gdzie Momo z książki Schmitta, na ulicy Bleue w Paryżu pełnej prostytutek. Jednak był to widok oswojony, nawet obojętny, tak jak codzienna praca w zakładzie pogrzebowym. Nieraz stawałem nocą w oknie i zamyślałem się w dal.

To miejsce jest obecne w naszym życiu każdego roku w dniu Wszystkich Świętych i Zmarłych. W refleksjach o filmie "Pora umierać" w nawiązaniu do tych dni napisałem: Jest tu światełko, kiedy nie czujemy śmierci, tylko życie takie pełne, czyste, takie jeszcze w brzasku. Więcej! To nie światełko, to mocne światło życia, tak mocne, że aż muszę zamknąć oczy.
Cmentarze na Wszystkich Świętych tętniły życiem. Nie tylko życiem nas, ludzi współcześnie zabieganych, ale również tym innym, tak dotykalnym. Porównałem to do parku, gdzie spotykamy się i siadamy na ławce, by porozmawiać.

Przez cały listopad do początku Adwentu, co niedziela była Msza w malutkiej kaplicy w samym sercu cmentarza. Przenikanie się życia w modlitwie, ich i nas w niezwykłej wspólnocie. To były piękne Msze Święte.

W 2006 r. kwestowałem na "swoim" cmentarzu wypisując wypominki za zmarłych, których dusze polecano później w modlitwach. Nie spodziewałem się wtedy, że 3 lata później, w drugiej części cmentarza, będę kwestował na rzecz odnowy nagrobków. Miałem zaszczyt wziąć udział w tej inicjatywie i zachęcam wszystkich do wsparcia, bo zbiórka jest co roku.



Cmentarz był świadkiem mojej porannej drogi do liceum, moich marzeń i snów. On widział mój taniec derwisza na ulicy i wszystkie nocne powroty do domu. A potem na studiach mijałem cmentarz prawosławno-katolicki z dwoma rosłymi aniołami, już bez sztafażu romantycznego.

Choć jak Słowacki nie wiedziałem, gdzie się do snu ułożę, to cmentarz przy Peowiaków pozostanie na zawsze świadkiem mojej niewidzianej drogi. Drogi, w którą wyruszę o świcie.



Zobacz też:
Społeczny Komitet Odnowy Cmentarza Parafialnego w Zamościu
Towarzystwo Miłośników Zwierzyńca
Requiem dla 1 500 000 000
Eric-Emmanuel Schmitt „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”
Eric-Emmanuel Schmitt „Oskar i pani Róża”
Juliusz Słowacki – Hymn (Smutno mi Boże)
Juliusz Słowacki – Kiedy się w niebie, gdzie zejdziemy sami
Pora umierać
Kolęda dla nieobecnych
Kto modli się za drugich już jest w niebie
Requiem dla 1 500 000 000
Premier Leopold Skulski ma swoją tablicę | Commemorative plaque of Prime Minister Leopold Skulski
Pomnik papieża w Moskwie | The monument of the pope in Moscow
Cześć Ich Pamięci | For Their Remembrance