CO MAM ZROBIĆ Z TWOIM IMIENIEM? | WHAT SHOULD I DO WITH YOUR NAME?
Dodane przez MasterZMC dnia 20.09.2014 13:21
Ludzie wypowiadali Twoje imię, brzmiało w uszach tak miło, bo było spełnianiem sennej przepowiedni, dowodem na to, że znaki istnieją, że życie jest magiczne.
Rozszerzona zawartość newsa

Tak trudno pozwolić Ci odejść – pisałaś do jednego z mężczyzn swojego życia. Dziś, gdy myślę o Tobie, jest mi tak samo trudno.

Ludzie wypowiadali Twoje imię, brzmiało w uszach tak miło, bo było spełnianiem sennej przepowiedni, dowodem na to, że znaki istnieją, że życie jest magiczne. Twoje imię zostało w listach, książkowych dedykacjach, kalendarzu od Elżbiety. Zostało w bloku najlepszego kolegi z dzieciństwa, w pustym pokoju u Twojej babci, w badmintonie wożonym w bagażniku. W bazylii, która już usycha w kuchni, w mapie ziemi janowskiej, w kamerach PWSZ, w Matce Teresie na szyi.

Żal imienia i przezroczystości. Szkoda, że nie przeczytałaś Bieńczyka. Przedostatni rozdział „Jan Jakub suita” jest o Tobie… Wierzyłem zawsze w przezroczystość między dwojgiem, Ty poszłaś dalej, pragnąc pełnej przezroczystości z wszystkimi ludźmi, mówienia im zawsze tego, co myślisz naprawdę. To niezwykłe i dla wielu przerażające. A przecież za chwilę, po drugiej stronie, wszyscy wszystko będą wiedzieć (Mt 10, 26). Będziemy zadziwieni, a może… właśnie wtedy wszystko zrozumiemy. Trudno w to uwierzyć, ale żyjesz już jak po drugiej stronie, prawdziwie, bez udawania, jakby śmierć mogła przyjść naprawdę każdego dnia. Ludzie chyba nie do końca w nią wierzą. Albo nie wierzą w Tego, który jest Panem. Albo w jedno i w drugie.

Co mam zrobić z Twoim imieniem? Czy mam o nim zapomnieć? Czy mam pozwolić innym imionom na obecność? Czy mam znowu wyprzeć miłość epikureizmem? Wiem, co byś odpowiedziała. Zaproś Boga do swojego życia, otwórz się na Jego moc, pozwól Mu przezwyciężyć twoje lęki, kompleksy, pozwól Mu działać. Wtedy staniesz przed kimś jako wspaniały człowiek. Zaopiekuj się sobą dla kogoś.

Idę dalej, po wodzie. Za chwilę znowu spuszczę wzrok i będę się topić, za chwilę znowu odejdę jak zbyt bogaty młodzieniec, jak Piotr ucieknę z Rzymu… Ale może kiedyś, po którymś spotkaniu, wszystko będzie inaczej. Może kiedyś Święta Rodzina zawiśnie w moim domu. I nastanie pokój. Jego pokój.





Przeczytaj też | Also read:
(Nie) po raz ostatni | (Not) the last one
Serce pełne protest | Protest of my heart
Dom gdzieś | Somewhere in house (10.05.2012)
Pod niebem snów | Under sky of dreams
Pomagała innym, jej nie pomógł nikt | She was helping others, none helped her
Piotr | Peter
Requiem dla Stanisława Piro | Requiem for Stanisław Piro
„I wiem, że się teraz śmiejesz”
Barańczak – Grażynie
Sawczuk – Barańczak odchodzi
Różewicz – nie wypowiedziane
„Choroba daje wolność” | „Disease makes you free”
Nostalgia anioła | Nostalgia of angel
Osiemset trzy | Eight hundred three
Dla Ciebie i Ognia | Tibi et Igni (2008)
Herbert – Do Marka Aurelego
Justyna Steczkowska – Wracam do domu
Koncert Piaska w Krasnymstawie (20 sierpnia 2011) | Concert of Andrzej Piaseczny in Krasnystaw (20 August 2011)
Kargul Mariusz – Płaikiem, gaikiem
Kairos
Musisz tańczyć jak derwisz! | I want to you dance like a dervish!
Sen Zieleni Błękitu. Ktoś umarł | Dream of Green of Blue. Somebody died
Niezwykłe odkrycie | Amazing discovery
Wisława Szymborska – Kot w pustym mieszkaniu (Cat in an empty room)
Między piekłem a niebem | What dreams may come (1998)
Dakowicz – Rozmowy umarłych
„Każda mijająca chwila jest szansą, by wszystko zmienić” | „Every passing minute is another chance to turn it all around”
Violetta Villas
Lewis Wallace – Ben Hur