„ŻYCIA NIE DA SIĘ ZAPISAĆ ZERO-JEDYNKOWO”
Dodane przez MasterZMC dnia 23.02.2013 22:00
O zmianach przepisów dotyczących prawa jazdy
Rozszerzona zawartość newsa

W korytarzu tłok młodych ludzi, oczekujących na swoją kolej. Na twarzach widać coraz większe zdenerwowanie. Czoła mokre od potu, w oczach niepokój... Każdy marzy, żeby mu się udało, żeby jeszcze zdążyć, bo później będzie coraz trudniej.


Życia nie da się zapisać zero-jedynkowo, nr 2 (39)

Tak wyglądała sytuacja w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zamościu przed 19 stycznia br. Od tej daty obowiązują nowe zasady ubiegania się o prawo jazdy. Największe zmiany dotyczą egzaminu teoretycznego. Trzykrotnie zwiększono liczbę pytań, wcześniej było ich 500, obecnie jest ok. 1500 pytań, a ma być ich jeszcze więcej. Na egzaminie zdający musi odpowiedzieć na 32 pytania – 20 z wyborem odpowiedzi „tak” lub „nie” oraz 12 z wyborem A, B, C. Pytania są ilustrowane filmami – a nie jak dotychczas rysunkami – przedstawiającymi określone sytuacje na drodze. Jest 20 sekund na przeczytanie pytania oraz 15 sekund na udzielenie odpowiedzi. Suma możliwych do uzyskania punktów wynosi 74. Żeby zdać egzamin, trzeba ich uzyskać co najmniej 68.


W opracowywaniu nowych pytań na zlecenie Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) brało udział siedmiu egzaminatorów z wieloletnim stażem. Jednym z nich jest dr Antoni Grzesiuk, wykładowca na kierunku mechanika i budowa maszyn w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Zamościu, który już od ponad 30 lat egzaminuje kandydatów na kierowców.


System, który zostaje wprowadzony – mówi dr Antoni Grzesiuk – ma na celu tak zbudować pytania, czas i zmienność pytań, by zmusić przyszłych kandydatów na kierowców do uczenia się prawa o ruchu drogowym, a nie uczenia się odpowiedzi na pamięć. Moim zdaniem nowe testy są łatwiejsze. Są to testy jednokrotnego wyboru, a więc jest łatwiej odpowiedzieć mając wiedzę nie do końca szczegółową, można rozwiązywać te testy intuicyjnie. Moje zastrzeżenia budzi natomiast krótki czas na udzielenie odpowiedzi, który może być problemem zwłaszcza dla ludzi starszych. My, jako autorzy testów, nie mieliśmy na to żadnego wpływu. Ten czas został ustalony przez psychologów.


Oprócz liczby pytań ministerstwo transportu zwiększyło opłaty za egzamin praktyczny z 22 do 30 zł, a także za egzaminy teoretyczne, np. dla najpopularniejszej kategorii B ze 112 do 140 zł (ceny sprawdź w tabelce).


Ułatwiono za to egzamin praktyczny dla kategorii B. Kryteria zostały co prawda te same, tzn. nie można popełnić dwa razy tego samego błędu, ale podzielono skrzyżowania na oddzielne zadania. To znaczy, że można popełnić pojedyncze błędy na różnych skrzyżowaniach, byle nie na tym samym dwukrotnie.


Ponadto wprowadzono dwie nowe kategorie. AM to kategoria, która zastąpi kartę motorowerową i będzie uprawniać do kierowania motorowerami i lekkimi quadami. Minimalny wiek to 14 lat, ponadto trzeba będzie ukończyć kurs w ośrodku szkolenia kierowców i zdać egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Druga nowa kategoria to A2 uprawniająca do prowadzenia motocykli o mocy nie przekraczającej 35 kW i stosunku mocy do masy 0,2 kW/kg. Minimalny wiek do jej uzyskania to 18 lat. Osoby z kat. A2 już po 2 latach będą mogły starać się o kat. A, uprawniającą do prowadzenia ciężkich motocykli. Pozostali (bez kat. A2) będą musieli poczekać do 24. roku życia.


W egzaminach praktycznych dla kategorii A, które ruszą od kwietnia, szczególny sposób trudne będzie wykonanie zadań na placu manewrowym. Będzie tzw. szybki slalom oraz omijanie przeszkody z dwóch stron. Oba te zadania trzeba będzie wykonać przy dużej prędkości 50 km/h. Doktor Grzesiuk ma zastrzeżenia co do tej zmiany: – Uważam, że to wyznaczenie prędkości, w sposób tak kategoryczny, może tworzyć zagrożenia już w trakcie egzaminu. Osoba silnie zmotywowana będzie za wszelką cenę chciała wykonać to zadanie, co może prowadzić do jakichś niebezpiecznych zachowań. Takie zadania byłyby dobre w szkołach jazdy policyjnej czy ośrodkach doskonalenia techniki jazdy. Trzeba w ogóle powiedzieć, że obecny system jest zero-jedynkowy, mocno zszyty kryteriami, jest takim sztywnym gorsetem zarówno dla zdających, jak i dla egzaminatorów. Egzaminator pod dwoma, trzema kamerami, związany tym systemem, nie może wziąć poprawki na ludzkie zdenerwowanie i inne czynniki. Po prostu jest coś poprawnie wykonane albo niepoprawnie. Ale przecież ruchu drogowego i życia nie da się zapisać zero-jedynkowo.


Kolejna zmiana to wzór prawa jazdy, ujednolicony dla wszystkich krajów Unii Europejskiej. Prawa jazdy sprzed 19 stycznia br. będą wymieniane dopiero w latach 2028–2033. Nowe prawa jazdy nie są już, tak jak wcześniej, wydawane bezterminowo, lecz na okres 15 lat, a w przypadku kategorii C i D na 5 lat. Po upływie ważności trzeba je wymienić, uprawnienia do kierowania pojazdem nie wygasają.


Ponadto cały czas trwa informatyzacja procedury przepływu dokumentów uzyskania prawa jazdy. Kandydaci na kierowców już niebawem będą mogli złożyć wniosek o wydanie prawa jazdy drogą internetową przez Elektroniczną Skrzynkę Podawczą (epupap.gov.pl). Po weryfikacji dokumentów Starosta stworzy profil kandydata na kierowcę (PKK). Szkoła nauki jazdy pobierze PKK, a po zakończeniu szkolenia zaktualizuje profil, co umożliwi podejście do egzaminu, na który też będzie można zapisać się przez Internet. Po zdanym egzaminie ośrodek egzaminujący (WORD) uzupełni profil, a Starosta zamówi prawo jazdy u producenta. Prawo jazdy przyjdzie drogą pocztową. Osoba korzystająca ze ścieżki elektronicznej oszczędzi czas, bo w ogóle nie będzie musiała fatygować się do Starosty.


Wszystkie nowe rozwiązania, jak zapewnia ministerstwo transportu, mają na celu poprawę jakości szkolenia kandydatów na kierowców poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także dostosowanie polskich przepisów do prawa europejskiego.

Zamojski WORD bardzo sprawnie wprowadza ministerialne rozporządzenia. Od wielu lat dyrektorem zamojskiego ośrodka jest mgr inż. Janusz Szatkowski, który z wielkim zaangażowaniem dostosowuje system do nowych warunków. Zmieniły się rozmiary placów, a dyrektor już rozpisał przetarg na budowę nowego placu manewrowego na kategorie motocyklowe. To są wielkie koszty, a czas na ich wykonanie nie jest zbyt długi. Nowy plac będzie zlokalizowany przy ul. Kilińskiego na zakupionym wcześniej przez WORD terenie. Może uda się połączyć plac egzaminowania z małym ośrodkiem doskonalenia techniki jazdy, a może nawet z ośrodkiem szkolącym operatorów maszyn roboczych.


Mateusz Sawczuk