LUBI RYŻ, ALE KOCHA PING-PONG | HE LIKES RICE, BUT LOVES PING-PONG
Dodane przez MasterZMC dnia 07.10.2012 18:22
W połowie września klub tenisa stołowego AZS PWSZ Trefl Zamość uzyskał znaczne wzmocnienie. Do klubu dołączył młody, perspektywiczny zawodnik z Chin, Qi Yanming (15 lat), który ma pomóc w awansie do superligi. W pierwszych rozegranych w Polsce meczach spisał się znakomicie.
Rozszerzona zawartość newsa

W połowie września klub tenisa stołowego AZS PWSZ Trefl Zamość uzyskał znaczne wzmocnienie. Do klubu dołączył młody, perspektywiczny zawodnik z Chin, Qi Yanming (15 lat), który ma pomóc w awansie do superligi. W pierwszych rozegranych w Polsce meczach spisał się znakomicie. Poniżej rozmowa, która przybliża nieco sylwetkę chińskiego zawodnika.


Skąd pochodzisz? Powiedz coś o swojej rodzinnej miejscowości.
Pochodzę z miasta Zhuozhou (涿州) w prowincji Hebei (河北). Tam mieszkają moi rodzice. Miasto liczy ok. 600 tys. mieszkańców. Jedną z atrakcji mojego miasta jest wysoka świątynia, która składa się z wielu pięter (jedno jest w kształcie trapezu), a sam dach jest w kształcie trójkąta. Polecam zobaczyć.

Jak w Chinach wygląda system edukacji?
Szkoły polskie i chińskie są podobne. Różnica polega na tym, że w chińskich szkołach spędza się więcej czasu, późno wraca się do domu i jest więcej prac domowych. W Chinach najpierw chodzi się do podstawówki, następnie do niższej szkoły średniej, a na końcu do wyższej szkoły średniej. Potem można iść na studia.

Jak spędzasz wolny czas?
Lubię oglądać telewizję, słuchać muzyki, grać w ping-ponga i chodzić do kina.

Skoro tak, to pogłębmy temat. Jakiej muzyki słuchasz? Jacy są Twoi ulubieni wykonawcy muzyczni?
Mój ulubiony piosenkarz to Liu De Hua (劉德華). Wykonuje chińską muzykę, tzw. cantopop.

Idźmy dalej. Jakie filmy lubisz oglądać?
Najbardziej lubię oglądać komedie, zwłaszcza te, w których gra aktor Zhou Xing Chi (周星馳).

A coś do poczytania?
„Yu Wen” to książka o obyczajach, kulturze i historii Chin, jest to lektura, którą czytają uczniowie w szkole.

No to jeszcze z tej serii pytanie kulinarne. Jakie jest Twoje ulubione danie chińskie i czy smakuje Ci polska kuchnia?
Jak łatwo się domyślić, smakują mi potrawy z ryżem. W Chinach wszyscy jedzą ryż, bo jest u nas bardzo dużo upraw ryżu siewnego. To trochę tak jak w Polsce – wszyscy jecie chleb, bo macie dużo zbóż.

Słusznie. Czy możesz powiedzieć o jakimś ciekawym zwyczaju, związanym z tradycją rodzinną, kulturą albo religią, który mógłby zainteresować czytelników „Skafandra”?
Jest u nas coś takiego jak Święto Księżyca Zhongqiu (中秋節). Jest to jedno z najważniejszych świąt. Wszyscy przygotowują wtedy tzw. ciasteczka księżycowe yuebing (月餅), które zjada się wieczorem, dopiero kiedy księżyc pojawi się na niebie. Jest też Święto Początku Lata Duanwu (端午節). Wtedy je się ryż z mięsem, wypiekany w liściu bambusowym. Przy okazji tych świąt odbywają się różne występy artystyczne.

Czy wiedziałeś cokolwiek o Polsce, zanim tu przyjechałeś?
Prawdę mówiąc, nic nie wiedziałem.

W takim razie, jakie wrażenia po przyjeździe do Polski? Czy podoba Ci się Zamość?
Tu jest znacznie ciszej niż w Chinach, jest bardzo fajnie, miasto piękne, a ludzie bardzo uprzejmi.


Od lewej: Mateusz Sawczuk, Qi Yanming i tłumacz polsko-chiński Tonton

Jak doszło do tego, że zacząłeś grać w tenisa stołowego?
Mój ojciec Qi Da Yong jest trenerem tenisa stołowego w klubie Da Yong Ping Pang Qiu Ju Le Bu. To on zaszczepił we mnie ten sport. Gram od ośmiu lat. Chociaż miałem do tej pory wielu trenerów, to właśnie ojcu zawdzięczam najwięcej.

Chińczycy od wielu lat dominują w tenisie stołowym, ale również w innych sportach radzą sobie świetnie, na ostatnich dwóch olimpiadach byli w czołówce klasyfikacji medalowej. Na czym polega fenomen sportu chińskiego?
Dzieci już w młodym wieku ujawniają zdolności, a w Chinach szybko się je dostrzega i już w wieku 5 lat dzieci wysyłane są do specjalnych szkół, w których mogą rozwijać swoje talenty. Są takie szkoły sportowe, w których szkoli się w konkretnych dyscyplinach sportowych.

Czy masz swoich idoli sportowych?
Moi idole to chińscy tenisiści stołowi Ma Lin (馬琳) i Zhang Jike (張繼科). To są bardzo dobrzy zawodnicy, zdobywali złote medale na ostatnich olimpiadach, widziałem ich grę w telewizji, podziwiam ich.

Jakie masz plany? Czy zamierzasz uczyć się w Polsce?
Na pewno przez rok będę grał w AZS PWSZ Trefl Zamość, a potem podejmę decyzję, co dalej.

Jakie wrażenia po pierwszych rozegranych meczach w polskiej lidze? Jak oceniasz poziom gry?
Polacy grają nie najgorzej, powiedziałbym, że na średnim poziomie.

A jak oceniasz swoją pozycję w klubie?
Myślę, że jestem jednym z trzech najlepszych.

Co jest dla Ciebie naprawdę ważne w życiu? Jakie masz marzenia?
Moim główny celem jest zostanie sławnym sportowcem. Chcę zostać najlepszym graczem w ping-ponga na świecie.

Jaką masz na to receptę?
Trzeba się samemu motywować, ciągle ćwiczyć do upadłego, żeby zostać tym mistrzem świata.

Rozmawiali Mateusz Sawczuk i Tonton
„Skafander. Gazeta Akademicka” 2012, nr 8 (32), s. 11





Przeczytaj też | Read more:
A w sercu bezpiecznie | Safely in the heart
Mistrz w swojej dziedzinie | Master of his discipline
„Trzeba mierzyć wysoko i mieć nadzieję” | „Need to aim high and hope for the best”
Każdy szuka swojej drogi | Everyone looks for his way