MISTRZ W SWOJEJ DZIEDZINIE | MASTER OF HIS DISCIPLINE
Dodane przez MasterZMC dnia 22.06.2012 19:59
Wszedłem do jakiegoś pomieszczenia – niewykluczone, że w akademiku Politechniki Warszawskiej – byli tam jacyś mężczyźni...
Rozszerzona zawartość newsa

Akurat wczoraj skończyłem pisać tekst o wizycie w Płocku i o tym, jak siedziałem na balkonie i patrzyłem na stół do ping-ponga. A dziś śniło mi się, że grałem. Wszedłem do jakiegoś pomieszczenia – niewykluczone, że w akademiku Politechniki Warszawskiej – byli tam jacyś mężczyźni mniej więcej w moim wieku. Zobaczyłem stół, zaproponowałem grę jednemu z nich. Podjął rakietkę, graliśmy. Potem grałem z jeszcze jednym, o wiele lepszym od poprzednika i ode mnie. A ja zawsze wolałem grać z lepszymi, bo tylko w ten sposób można się doskonalić. Często trafiałem w siatkę, słabo serwowałem, nieczysto uderzałem piłeczkę. To nic. Grałem!

17 czerwca 2012 r.





Przeczytaj też | Read more:
A w sercu bezpiecznie | Safely in the heart (Płock 02–03.06.2012)
Nostalgia anioła | Nostalgia of angel
Lubi ryż, ale kocha ping-pong | He likes rice, but loves ping-pong