FUNDAMENTALNE PROBLEMY CYWILIZACJI XXI WIEKU | THE MAIN PROBLEMS OF THE CIVILIZATION OF XXI CENTURY
Dodane przez MasterZMC dnia 01.04.2012 00:03
Stanisław Piro foto

Trwająca od zakończenia II wojny światowej do naszych dni tzw. „wojna permanentna” zorganizowana przez amerykański establishment militarny odciska decydujące piętno na wszystkich istotnych dziedzinach życia społecznego we wszystkich krajach, na wszystkich kontynentach.

„Nieprzeciętność” objawiająca się w różnych dziedzinach życia, poczynając od nauki i techniki po literaturę i sztukę, jest nie tylko wartością „niedocenianą”, lecz także i przede wszystkim wartością marnotrawioną.

Trwająca „wojna permanentna” pochłania nie tylko gigantyczne środki finansowe, lecz także i przede wszystkim wciąga do działań marnotrawnych, poprzez system wynagradzania, system edukacji i media, ogromne rzesze nieprzeciętnie uzdolnionych, wykształconych ludzi. W ten sposób nieprzeciętne talenty i innowacje zaprzęgane są w najbardziej marnotrawne działania.

Ponieważ „wojna permanentna” jest nierozerwalnie związana z rozwojem i umacnianiem się „superklasy”, rządzącej światem i dysponującej co najmniej 2/3 majątku globalnego, nie możemy mieć najmniejszej nadziei na zmianę kierunku rozwoju w rozsądnym horyzoncie czasowym, w ramach tej cywilizacji.

Rządy państw demokracji burżuazyjnej, (która mimo jej wrodzonego „kalectwa” polegającego na niewyobrażalnej nierówności ekonomicznej, pociągającej za sobą wszystkie inne rozliczne i konstytutywne dla społeczeństw kolejne nierówności, stwarza szerokie pole działań emancypacyjnych świata pracy), są w dużym, jeśli nie decydującym stopniu, uzależnione w wieloraki sposób od „superklasy”. Liczyć na to, że podejmą one działania zmierzające do stwarzania warunków sprzyjających ujawnianiu się nieprzeciętnych talentów i działań przez uruchomienie jakichś szczególnych mechanizmów „doceniania” czy „gratyfikowania nieprzeciętności” – niewprzęgniętej w system umacniania władzy kapitału – byłoby rzeczą naiwną i złudną.

Ten typ „państwa demokratycznego”, który panuje w świecie (i umacnia się mimo ewidentnego chaosu właściwego samej naturze kapitalizmu we wszystkich jego fazach rozwojowych) nie podejmie żadnych działań skierowanych na docenienie i wykorzystanie ujawniających się nieprzeciętnych talentów i przedsięwzięć skierowanych na radykalną meliorację stosunków społecznych, odpowiednią do potrzeb poszczególnych społeczeństw.

„Państwo demokratyczne”, takie jakie rzeczywiście istnieje – nie ma ani takich możliwości ani potrzeby ani konieczności zajęcia się tak dalekim problemem od tych problemów, którymi musi zajmować się pod naciskiem okoliczności stwarzanych bądź bezpośrednio bądź wielostopniowo zmediatyzowany sposób przez „superklasę”, brnącą w coraz większą paranoję, przy całkowitym nieliczeniu się z dramatami tej cywilizacji, obecnymi w każdym etapie jej współczesnej historii, jedynym wyjściem z tej dramatycznej sytuacji jest permanentna „anty-wojna” obejmująca wszystkie obszary zawłaszczane przez „świat pracy”. Przeciwstawienie strategii „wojny permanentnej” forsowanej przez „superklasę” (strategii wykorzystania wszystkich możliwości współczesnej, trwającej i rozwijającej się rewolucji naukowo-technicznej dla stwarzania w łonie ukształtowanego paradygmatu „cywilizacji barbarzyństwa”) nowego paradygmatu „cywilizacji rozumu”.

Wszystko to, co tu przedstawiłem, w mniejszym lub większym stopniu jest nam znane. Wiedza ta pojawia się przez całe dzieje naszej cywilizacji. To, co odróżnia nasze czasy od poprzednich faz rozwoju to rozmiary fenomenów społecznych. Zmiany we wszystkich dziedzinach życia społecznego, które nastąpiły w ostatnich stu latach, mimo i wbrew chaosowi wnoszonemu do tych procesów cywilizacyjnych przez elity klas panujących, są tak wielkie i wszechstronne, że stawiają nas przed niesłychanie trudnymi zadaniami. Potrzebny jest nam nowy, rewolucyjny paradygmat przekształcający 6 mld ludzi przemienionych przez kapitalizm w przedmiot – w historycznie krótkim, rozsądnym horyzoncie czasowym – w podmiot zdolny wprząc „superklasę” w rozwiązanie problemów tej cywilizacji, przez zakończenie permanentnej wojny i przejście do „permanentnego pokoju”. To zadanie może wykonać jedynie „permanentna burza mózgów”, do której musimy wciągnąć, opierając się o środki stworzone przez rewolucję naukowo-techniczną, wszystko, co żyje i myśli.

Stanisław Piro